Od zawsze byłam i jestem makaronowym skrytożercą. Nie wyobrażam sobie kuchni bez tego dodatku. Mogłabym go jeść na okrągło! Uwielbiam właściwie każdy rodzaj, w każdej postaci, od rozgrzewających zup, przez sycące sosy, aż po lekkie sałatki.
Przeciętny Włoch rocznie zjada około 30 kg makaronu, podczas gdy statystyczny Polak – aż 10 razy mniej.
Najczęstszym mitem jest przekonanie, że makaron tuczy. Prawdą natomiast jest, że nie powinno go zabraknąć w naszej codziennej diecie. 100 g suchego makaronu to blisko 330 kcal. Jednak w trakcie gotowania wchłania wodę i trzykrotnie zwiększa swoją wagę. W efekcie duża porcja ugotowanego makaronu (ok. 100 g) to zaledwie 110 kcal.
Duży talerz spaghetti ma tyle samo kalorii, co zaledwie pół tabliczki czekolady. Z tą istotną różnicą, że po zjedzeniu makaronu przez długi czas mamy uczucie sytości, bo utrzymuje stały poziom cukru we krwi, pomaga obniżyć ładunek glikemiczny potrawy. Dlatego też makaron pełnoziarnisty ugotowany al dente jest produktem wskazanym w diecie osób z cukrzycą. Jest też świetny dla osób uprawiających sport. Pozwala naładować baterie na wiele godzin (najlepiej zjeść makaron na około 3 godziny przed wysiłkiem).
Najpopularniejszymi makaronami jakie możemy spotkać na półkach sklepowych są:
- makaron z semoliny (durum wheat semolina),
- makaron jajeczny (dużo ciemniejszy od makaronu durum, często zawiera kurkumę i jajka w proszku).
Ja osobiście wybieram i polecam makaron z semoliny. Łatwo go ugotować al dente, a taki makaron lubię najbardziej. Co więcej, makaron al dente ma niemal o połowę niższy indeks glikemiczny niż ten rozgotowany!
Makaron jajeczny szybko się rozgotowuje, do tego jest dużo bardziej kaloryczny niż makaron durum i tłumi głód tylko na chwilę.
Poza klasykami w sklepach dostępne są również makarony:
- pełnoziarnisty (ma dużo więcej witamin i soli mineralnych od zwykłego),
- bezglutenowy (orkiszowy, kukurydziany, ryżowy - świetny do dań kuchni chińskiej),
- razowy z dodatkiem otrąb (idealny na zaparcia),
- gryczany (dla tych, którzy nie mogą jeść pszenicy),
- sojowy (nie wymaga gotowania),
- jęczmienny (wspomaga metabolizm, zawiera niewiele glutenu).
Na półkach sklepowych znajdziemy również makarony kolorowe. Świetnie prezentują się na talerzu, do tego są zdrowe, bo zawierają tylko naturalne barwniki: ze szpinaku, dyni, buraka, marchwi czy kałamarnicy (sepii).
Makaron może mieć różne kształty i nazwy. Inne pasują do zup, jeszcze inne do sałatek i dań głównych. Ale o tym będzie w oddzielnym wpisie :)
Pogoda za oknem nas nie rozpieszcza. Szaro, buro i ponuro. Nic tak nie poprawia nastroju, jak porcja dobrego makaronu. Jest on bogaty w witaminy z grupy B, odpowiedzialne za nasz dobry nastrój, oraz magnez, który chroni nas przed stresem, uczuciem zmęczenia, zmniejsza apetyt na słodycze a także wpływa na prawidłową pracę serca i mózgu. Jest więc idealny na jesienną niepogodę.
Zapraszam do korzystania z naszych przepisów na pyszne sałatki i dania obiadowe z makaronem :)




